mam już wene i nie kończe wątku z czupakabrom
dzis pojehaliśmy ze kolegami do ÓSA....
Podrurz była naprwde dłóga i ciekawa....
Rozmawialiśmy o wielu, wielu ciekwostkach....
I nie zauwarzyliśmy kiedy byliśmy eee nooo na newadzie.
To nic rze było długo, było fajowo.
Kiedy to sem ja był z mom ekipom w tym ÓSA no to poszliśmy do kantora.
Ten gośću ze kantora był jakiś deziwiny.
Muwiliśmy mu rze hcemy dolary a on nam dał jeny, ale głupek polskiego nie zna.
Potem dał nam słownika polsko-angileskiego my ładnie podzienkokowalenliśmy i poszlimy.
Nie wiadomo, gdy sem poszliśmy zaczął wrzescec jak hebel co mu sie piwo zabrało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz