aaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

aaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
aaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

niedziela, 8 stycznia 2012

hy? bieber czyli 2 starcie

gdy wracałem, był wypadek.
jeszcze nie wiadomo czemu kierowca wjechał zielonemu vw transporterowi na czołówe.
w każdym razie były korki.
ale nagle zjawiła się czupakabra i znikła.
usłyszałem szept
-zapłacisz mi za to wszystko dużą cenę potomku odysa!
-Wtf?!
what the fuck?!
-giń!
dreszcz mi przeszedł i ujżałem justyne bimber.
nagle pojawił się lord woldemord z zaświatów by zabić biebera, ale połamał się ze starości.
Przecierz to jakiś żul spod biedronki.
bieber oczyścił "śpiewem" pole walki.
ogulnie po 14 minucie bieber uciekł z uszczerbkiem na zdrowiu.
ber grjus prawie uzupełnił deficyt białka.
a więc przerzyłem drugie starcie.
FUCK YEA!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz