pojawił się justin bieber.
zaczoł śpiewać zmoczony patryk moja maskotka wyparowała.
wkurzyłem się.
ziołem z podłogi karbin.
zaczeła śpiewać.
karabin sie rozwalił.
schowałem się za karton ze stali i rzuciłem granata ale nie trafił.
miałem szanse na zniszczenie biebera się nie udało.
ale i tak dostałem order za odwagę od prezydenta.
a tak woglę to indiana pyczs przez całą akcję jadł lizaka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz