na chodniku cisza, żygi kalisza(kim kolwiek jest, ale fajny rym nie?)cisza ogarnia całe miasto, ludzi nie ma, pustka.
na środku bieber stoi.
szum z kapelusza, krzyk, zaraza, pęknięcie okna.
zjednoczona dróżyna (tym czasowo) pyczs czupakara beho (nowa ksywa beholdera) and my.
ścisnąłem pięść. ATAK!!!!!!!!!!!
i bieber leży, leży sam. Nokaut, K.O
i tak koniec udreki.
wiara poznania wyszła radośnie na ulice ze schronu.
yeah
ludzie nazajutrz przyjechali z miast.
miast grozy , przestraszonych miast.
wojny był koniec to yoda powiada,
my mu wierzymy
I wojny z bieberem koniec
wstrząs, Bieber wstał, uciekał
teraz w scronie sedzi prawie przygotowany.
24 godziny mineły 2 wojna czeka.
teraz walka o legendarne liczby końca świata
7 8 9
myslicie że wygram chy?
wygrałem
chmbhh....
oberwałem nozem w plecy
to be kontinułed
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz